<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Więcej wartości z tony stali”> 
<author_1=” inż. Sylwester Nowotny”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="2">
<date=”1954-02-25”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
W planie na 1954 r. przed przemysłem maszynowym stoi nowe poważne zadanie w dziedzinie podniesienia wartości
globalnej produkcji — zadanie wynikające z ogólnego przewidywanego wzrostu produkcji socjalistycznego przemysłu o 12 proc.
Przemysł maszynowy natrafia jednak na poważne trudności w podnoszeniu wartości swojej produkcji. Przeszkodą
jest brak materiałów, przede wszystkim stali, niezbędnej zarówno dla budowy maszyn jak i dla produkcji artykułów konsumpcyjnych. Ów brak stali jednak jest, jak się okazuje po bliższym zapoznaniu z programami asortymentowymi produkcji brakiem względnym, warunkowym — wynikającym z obecnie panującej struktury asortymentów i kierunków rozwojowych, z zaistniałych proporcji w obrębie naszego przemysłu maszynowego
Przy obecnych zbyt niskich możliwościach pokrycia naszego zapotrzebowania na stal — niezdrowe dysproporcje w rozwoju naszych przemysłów branżowych, polegają na rażącym niedorozwoju, pozostawaniu w tyle pod względem ilościowym produkcji przemysłów: średniej budowy maszyn i produkcji precyzyjnej — w porównaniu z przemysłem taboru kolejowego i niektórych innych materiałów chłonnych rodzajów budowy maszyn.
Należy wskazać dla przykładu, w bardzo przybliżonych grubo zaokrąglonych liczbach przeciętnych, że jeśli np waga parowozu ciężkiego wynosi ponad 75 ton, zaś innych odmian parowozów 50 — 75 ton, to przeciętna waga obrabiarek produkowanych u nas wynosi ok. 2 ton. Oznacza to, iż parowóz pod względem chłonności żeliwa i stali jest w przybliżeniu równoważnikiem 30 do 40 średnich obrabiarek. Pod względem wartości produkcji zaś obrabiarki, wykonane z tej samej ilości materiału znacznie przewyższają parowozy.
Biorąc pod uwagę udział procentowy poszczególnych przemysłów w zapotrzebowaniu na wytwory hutnictwa żelaza w całości potrzeb resortu Ministerstwa Przemysłu Maszynowego — zobaczymy, że potrzeby przemysłu, budowy
maszyn włókienniczych wynoszą zaledwie ok. 0,4 proc., zaś przemysłu budowy obrabiarek zaledwie 1,4 proc, w całości potrzeb Ministerstwa Przemysłu Maszynowego (wszystkie obliczenia orientacyjne, wg. planów na r. 1954). 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
